O autorze
Nazywam się Kinga Gajewska. Urodziłam się 22 lipca 1990 roku w Błoniu na Mazowszu. Jestem doktorantką na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych, gdzie w 2014 roku z wyróżnieniem obroniłam pracę magisterską z zakresu nauk politycznych. Równolegle studiuję prawo na Wydziale Prawa i Administracji na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 2011-2012 byłam stypendystką berlińskiej uczelni Freie Universität w ramach kierunku Politikwissenschaft. Jestem także absolwentką XXIII Szkoły Liderów Politycznych.

Sport to moja pasja. Od lat jeżdżę w motocrossie. W sezonie 2013 zdobyłam tytuł II Wice-Mistrzyni Polski, a na rok 2014 zostałam powołana do Kadry Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej. Aktywnie działam na rzecz kobiet w sporcie motocyklowym jako członek Komisji ds. Kobiet w Polskim Związku Motorowym.

Obok sportu dużo czasu poświęcam działalności społecznej. Od lat angażuję się w promowanie aktywności obywatelskiej. Działam na rzecz seniorów oraz integracji międzypokoleniowej. Od 2012 roku współpracowałam z Uniwersytetami Trzeciego Wieku, gdzie dla seniorów prowadziłam wykłady, zajęcia sportowe Nordic Walking oraz uczyłam języka niemieckiego. Jako mieszkanka Błonia byłam organizatorem Balów Charytatywnych, Finałów Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy oraz festiwalów tanecznych dla osób niepełnosprawnych.

Z polityką jestem związana od kilku lat. Jestem członkiem Platformy Obywatelskiej od 2008 roku. Przez dwie kadencje byłam Przewodniczącą Stowarzyszenia "Młodzi Demokraci" w Warszawie i na Mazowszu. W sztabie wyborczym kandydata na Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego zajmowałam się kampanią międzynarodową. Koordynowałam akcje: "Stop Janosikowe" i "Głosuj bez Meldunku" z ramienia S "MD". W 2012 roku zajmowałam się deregulacją w ramach stażu w Ministerstwie Sprawiedliwości w departamencie Strategii i Deregulacji, a w 2014 r. zajmowałam się polityką wschodnią w Stałym Przedstawicielstwie RP przy ONZ w Nowym Jorku. W tym samym roku kandydowałam z list Platformy Obywatelskiej do Parlamentu Europejskiego zdobywając ponad 6-tysięczne poparcie. W latach 2014-2015 byłam radną Sejmiku Województwa Mazowieckiego. Dzięki Państwa zaufaniu okazanym w wyborach parlamentarnych w 2015 roku został mi powierzony mandat posła na Sejm RP VIII kadencji z okręgu podwarszawskiego.

W Sejmie pracuję w Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka. W ramach współpracy międzynarodowej Sejmu należę do parlamentarnych grup: polsko-francuskiej, polsko-węgierskiej oraz polsko-niemieckiej. Chciałabym, żeby wykonywana przez mnie praca przyniosła efekty w postaci rozwoju cywilizacyjnego Polski – stawiam na edukację, poprawę sytuacji młodych ludzi, aktywizację zawodową, promowanie sportu oraz integrację międzypokoleniową.

Wojna PiS z Owsiakiem: odcinek Woodstock

Przystanek Woodstock nie będzie miał pozytywnej opinii policji. Jeżeli Mariusz Błaszczak posiada jakieś informacje o zagrożeniach terrorystycznych, to powinien podzielić się nimi na tajnym posiedzeniu Sejmu lub na komisji ds. służb specjalnych. Czy jeszcze jakieś inne imprezy masowe są zagrożone czy tylko organizowane przez Owsiaka?

Szef MSWiA Mariusz Błaszczak stwierdził, że "w sprawie Przystanku Woodstock policja już w ubiegłym roku negatywnie zaopiniowała całe przedsięwzięcie. W tym roku opinia też będzie negatywna. Sam organizator, bardzo wyraźnie związany z totalną opozycją, tkwi w przeświadczeniu, że wszystko będzie fajnie, „róbta, co chceta”. A za naszą zachodnią granicą był zamach, w którym zginął Polak."

Jeśli PiS będzie chcieć zakazać tegorocznego Woodstock'u w związku z zagrożeniem terrorystycznym, to czemu nie zabronili Światowych Dni Młodzieży? Imprezy znacznie większej i o światowym wymiarze.

Jest to wymierzone bezpośrednio w Jurka Owsiaka, bo nie lubią WOŚP. W PiS obawiają się wszystkiego czego nie kontrolują. Zaczęło się od wymazania w TVP serduszka WOŚP, a teraz chcę zabrać tysiącom młodych ludzi fantastyczną imprezę jaką jest Przystanek Woodstock.

Pod pretekstem ochrony nas przez atakami terrorystycznymi (których u nas nie ma i nic nie zapowiada się, żeby były) będą ograniczać nam wolność zgromadzeń. Mariusz Błaszczak twierdzi, że Polska jest bezpieczna, bo PiS uchwalił ustawę antyterrorystyczną. Tylko, że ustawa nie miała nic wspólnego z bezpieczeństwem Polaków, bo jest ona legitymizacją inwigilacji w internecie i telefonów komórkowych. O tym jak Polacy są bezpieczni pod rządami PiS świadczy niestety tragiczna śmierć Igora Stachowiaka, zakatowanego na komisariacie policji.

W Polsce możemy nie czuć się bezpiecznie, ale nie przez matki z dziećmi, uciekającymi przed wojną, tylko ze względu na obecność w rządzie Błaszczaka, Macierewicza i tysięcy niekompetentnych PiSiewiczów na wysokich stanowiskach. Jeżeli Mariusz Błaszczak posiada jakieś informacje o zagrożeniach terrorystycznych, to niech nam je przedstawi.
Trwa ładowanie komentarzy...